czwartek, 24 kwietnia 2014

Cz.19

- a ty nic nie masz do robienia?- pyta Harry.
- nie,będę z Tobą tutaj siedzieć dopóki nie wyjdziesz stąd-odpowiadam.
-Ale Ty też masz swoje sprawy,prace.
-Za 2 tygodnie zacznę pracę bo dzwonilam do szefa i powiedziałam że coś mi wypadło i nie mogłam przyjechać do Londynu- wyjaśniłam.
-To Ty nie jesteś z Londynu?- zdziwił się Harry.
-No nie ja jestem z Polski a tu znalazłam pracę jako fotograf a potem uświadomiłam sobie że w Londynie wy mieszkacie.
-Ahhh...No tak nasza fanka.Czeeekaj Megan dzisiaj jest 4 lipca?
-Noooo tak- odpowiedziałam zdziwiona tym pytaniem.
-I dzisiaj miałaś mieć tą sesje?- zapytał znowu Harry.
-Jeju tak Harry co to za pytania w ogóle?
-Noo bo my też mieliśmy mieć sesje którą miała przeprowadzić jakaś Polka.-zastanawia sie Harry-Hmmm może to właśnie Ty jesteś nią.
-Nooo może, lepiej powiedz jak się czujesz.
-świetnie bo Ty tutaj jesteś ze mną i wiem że,Ci na mnie zależy- mówi Harry.
__________________________________________
Przepraszam że tak zaniedbałam tego bloga :(

niedziela, 3 listopada 2013

Cz.18

-Myślę że tak tylko proszę nie za długo ponieważ musi dużo odpoczywać.-powiedział lekarz.

-Oczywiscie Panie doktorze.
Weszłam do sali ,usiadłam koło Harrego a na niego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
-Ty też byłeś,jesteś i bedziesz moim sensem życia.
-Czyli nadal jesteśmy razem?-zapytał.
Złapałam go za rękę i powiedziałam.
-Tak już na zawsze.
-Cieszę się.
-Nic nas nie rozdzieli nawet śmierć.
-Pamiętaj że Cię kocham i nigdy nie przestanę,przepraszam za to co tobie zrobiłem-Harry zrobił się strasznie blady.
Zawołałam lekarza.Musiałam niestety wyjść z sali ... Co się stało? Strasznie zrobił się blady.....Nie on nie moze umrzeć ... Nie może mnie samej zostawić!!!!... Napisałam do Liama że Harry jest w szpitalu a ja z nim... 
^^30 minut później^^
Przyjechali do szpitala wszyscy .
-Co z Harrym?-Zapytał Louis .
-Właśnie nie wiem czekam aż wyjdzie lekarz.
^^45 minut później^^
Wkońcu wyszedł lekarz....
-Co z nim żyje? -zapytałam.
-Już dobrze zyje.
-Aha a czy możemy do niego wejść?
-Tak ale na 20 minut tylko.
Weszliśmy do sali gdzie harry spał , nie chcieliśmy go budzić więc powiedziałam chłopakom zeby pojechali do domu a ja tu zostanę... Usiadłam na krzesełku i usnełam.
~~Rano~~
Obudził mnie Harry który bawił się moimi włosami.
-Przepraszam obudziłem Cię.
-Nic się nie stało.
-która godzina?-zapytał Harry
-11:30


Cz.17

-Ewelina Idziemy sie przejść?-Zapyał Niall.

-No ok.
-Może już dzisiaj wrócimy do domu?-spytał mnie Zayn.
-Już? przecież wczoraj przyjechaliśmy no ale dobrze jeżeli chcesz to możemy wrócic juz dzisiaj.
-Ale jeszcze tutaj przyjedziemy?-zapytał tym razem Harry.
-No pewnie, jeszcze nie jeden raz zapewne .To za 2 godziny jedziemy.
Wszyscy się rozeszli do pokojów .Po 3 godzinach wszyscy już zeszli na dół spakowani.Wsiedliśmy do samochodu.
^^3 godziny później^^
Gdy dotarliśmy do domu była 18:20.
-Co wy na to żeby dzisiaj isć na imprezę?-powiedział Harry.
-Pewnie!-odpowiedziała Ewelina.
-No to do zobaczenia o 20 przyjedziemy po was.-odezwał się Zayn.
Otworzyłam drzwi od domu , zaniosłam do mojego pokoju torbę i ruszyłam do łazienki.Załozytałam:
Była 19:30.Poszłam do kuchni żeby sie napić .Nagle któs zakupał do drzwi.
-Hej jesteście gotowe?-Zapytał Harry.
-Tak a wy?
-No jak widzisz tak.
-Ładnie wyglądacie.
-Wy ładniej-powiedział Liam.
-Dzięki-odpowiedziała Ewelina.
-Proszę, jedziemy.
Gdy dojechaliśmy weszliśmy do jakiegoś klubu.
^^1 godzinę później^^
Rozmawiałam z Eweliną .Nagle zauważyłam jak Harry obściskuje się z jakąś dziewczyną... Natychmiast wyszłam z lokalu...
-Czekaj!!!-zawołał Harry.
-Na co?!
-Przepraszam za to co zrobiłem w tym klubie...
-Nie masz za co..
-Mam.
-Harry ja przemyślałam to sobie i .... z nami koniec.
-Nie mozesz mnie po jednym dniu zostawić..
-Przepraszam Harry...
Odwróciłam się i zaczełam powoli iść, uroniłam jedną łez a potem kolejną.. i kolejną..... Harry stał na środku ulicy tak jak przedtem i patrzył się na mnie zapłakanymi oczami...
Nie mogłam dłużej patrzeć na niego jak płaczę... Nagle Samochód jechał bardzo szybko i nawet nie wiem kiedy potrącił Harrego ... 
-Harry !!! Słyszysz mnie!!!!-zaczęłam krzyczeć .
Zadzwoniłam na pogotowie przyjechało po kilku minutach .
-Megan byłaś moim całym życiem bez Ciebie to nie to samo.-powiedział słabym głosem Harry.
-Nie mów tak.
Pojechałam karetka razem z Harry ... Było mi tak głupio ...Czemu nie da się cofnąć czasu?! czemu?!...Ja nadal go kocham i też nie mogę bez niego żyć....
W sali gdzie leżał Harry było pełno lekarzy.Jeden z nich wyszedł.
-Co z nim?-zapytałam.
-A pani kim dla niego jest?-spytał lekarz.
-Jaaaa? Jestem jego dziewczyną.
Tak naprawdę to juz byłą dziewczyną...
-Mhm z Panem Styles'em nie jest źle ale też nie za bardzo dobrze . Ma złamaną nogę i lekki wstrząs mózgu.
-Można wejść do niego?

-----------------------------------------------------------------------------------
Proszę bardzo jest już dzisiaj 2 część :) <3  napiszę jeszcze jedną dzisiaj bo później idę do rodziny ... Jak to co niedzielę .  proszę komentujcie bo ja nie wiem czy wam się podoba ta opowieść dla was to kilka/kilkanascie sekund a dla mnie znacznie więcej <333

Cz.16

-Nie wiem dobra wstaje-powiedziałam i już sie podnosiłam lecz harry złapał mnie za rękę.

-Nieeeee proszę nie zostawiaj mnie!!!!-zaczął krzyczeć.
-No ok ale dosłownie jeszcze na sekundkę .
Połozyłam się koło niego .Nagle Harry zaczął rozpinać moją koszulę.
-Nie harry zostaw.
-Dlaczego?
-Po prostu zostaw booo idę właśnie się ... ubrać tak właśnie ubrać.
-No ok.
Zeszłam na dół do łazienki ,umyłam sie przebrałam w to :
Następnie skierowałam się do kuchni żeby zrobic śniadanie.Po 5 minutach wpadł jak oparzony do kuchni Zayn:
-Gdzie jest lustro?!
-Nooo w łazience a co?
-Nie widzisz jak wyglądam?!
-Nooo dobrze wyglądasz jak zawsze zreszta.
-Ehhh nie ,dobra lece!!
-Gdzie marchewki?!-zaczął krzyczeć tym razem Louis.
-Nie wiem ty tylko je jesz.
-No tak bo one są moje!Ale nie ma w lodówce.
-Noooo to może są... w salonie na kanapie?
-Kanapie serio?
-No tak bo ostatnio siedziałeś tam i ogladałeś telewizję.
-Aaa no fakt ide zobaczyć.
Postanowiłam dokończyć robienie śniadania.
-Są dzięki!!!!-Krzyknął Louis z salonu.
-śniadanie gotowe!!-Zawołałam.
-Już idziemy!!!
Wszyscy usiedliśmy do stołu i jedliśmy.

-----------------------------------------------------------------------------------

Przepraszam że tak długo nic nie wstawiałam na bloga ale teraz postaram się pisać co kilka dni . Dzisiaj dodam jeszcze 1 lub 2 części. :)

środa, 7 sierpnia 2013

Cz.15

-Tylko jest problem-powiedziałam.
-Jaki?-spytał Zayn.
-Taki że jak już zauważyliście jest 5 sypialni a nas jest 7... No chyba że Liam , Zayn i Louis bedą spać sami... A ewelina z Niallem w pokoju ok?
-Mi tam pasuje-powiedział Niall
-Mi też a ty megan gdzie?-zapytała Ewelina.
-Jaaaaa?No chyba z harrym jezeli się...
-Jasne-przerwał mi Harry.
-Okeey... Czyli wszystkim pasuje?
-Pewnie-Odpowiedział Liam.
Poszłam zrobić naleśniki na kolację a tak dokładnie obiado-kolacje. Gdy skończyłam zawołałam wszystkich do stołu... 
Po zjedzeniu wszyscy gdzieś się rozeszli ja z Harrym poszliśmy nad jezioro. 
Nagle deszcz zaczął padać... A to co usłyszałam mnie zaskoczyło...
-Megan muszę ci coś powiedzieć
-No to mów bo wiesz nie chce bardzo zmoknąć.
-Kocham Cię
-No wies...
Nie pozwolił mi dokończyć gdyż mnie pocałował.
-Ja ciebie też -powiedziałam.

-To znaczy że zostaniesz moją dziewczyną?-spytał nieśmiało Harry.
-Hmmmmmm...No wiesz... Pewnie!!
Wróciliśmy do domu wszyscy już byli w salonie i patrzyli się na nas ...
-Poznajcie Megan...-zaczął Harry.
-Przecież ją znamy-stwierdził Zayn.
-...Moją dziewczynę!-dokończył Hazza.
-Ooo mówiłem witam panno Styles-powiedział Louis.
-Witam panie Tomlinsonie.-odpowiedziałam.
-Ooo czyli moge mówić do pani Styles?-zapytał Louis.
-Tak już mi to nie przeszkadza.
Była 20:50 więc postanowiłam się przebrać w piżamę i się położyć .Harry już spał , przytuliłam się do niego i usnełam.
~~Rano~~
Obudziłam się o 10 . Hazza już nie spał ... A reszty nie było w domu.
-A ty już tak długo nie śpisz?-Spytałam.
-Szczerze?
-No raczej.
-To tak tylko nie mogłem wstać.
-Przepraszam.
-Nie masz za co.
-Mam.
-Dla mnie nie.-powiedział to i mnie pocałował.

-No niech ci będzie.
-Jeej.

-Dobra ja już wstaje.
-Dlaczego już?
-A co mam niby innego robić?
-No wiesz ze mną możesz dużo rzeczy robić-powiedział i się do mnie uśmiechnął a ja odwzajemniłam .
-Hmmmm... Masz niegrzeczne myśli.

-Co na to poradzę?

sobota, 6 lipca 2013

Cz.14

^^3godziny później^^
(Dom ten wyglądał tak):

-Już jesteśmy-powiedziałam
-Wow myślałem że to będzie mały domek...-odpowiedział Harry
-Nooooo...-potwierdził Niall.
-Właśnie -dokończył Zayn :D
-A ja myślałem że dom będzie z marchewek-odparł Louis pod nosem.
-Słyszałam jest pół lodówki marchewek...
-Kocham Cię!!
-Ahaaaaa...
-Bardzo piękny-powiedział Liam
-No dobra wchodzimy czy będziemy tak stać?-spytała Ewelina.
-wchodzimy.
Weszliśmy do salonu który wyglądał tak:
                                                  Kuchnia:
Sypialnia1:
2:
3:
4:
5:
Łazienka:

Cz.13

Siedziałam pomiędzy Harrym a Zaynem. Wziełam koc na wszelki wypadek gdybym zaczęła się bać.
-Jak będziesz się bała to pamiętaj że obok ciebie siedzę ja i Zayn więc jak coś to się przytulaj do nas.-przypomniał mi Hazza.
-Mhm spoko.
Była już 20:45 wszyscy już spali tylko ja i zayn nie.
A ty jeszcze nie śpisz?-spytał Zayn.
-Nie .
-Aha a ja już robię się śpiący więc dobranoc-powiedział.
~~Rano~~
Obudziłam się o10 wtulona w Harrego on już nie spał.
-Dzień dobry-Powiedziałam.
-Ooo już nie śpisz dzień dobry-oodpowiedział.
-Tylko my się już obudziliśmy?
-Tak.
-Ahaaaa wiesz co może dzisiaj się wszyscy wybierzemy na 4 dni do lasu znaczy do mojego domku który znajduje się w środku lasu jest tam też małe jeziorko co ty na to?
-Hmmmm... No dobra tylko czy chłopaki mogą wziąść swoje dziewczyny?-spytał Harry.
-No jasne że tak .
^^2 godziny póżniej^^
Wszyscy już się obudzili umówiliśmy się że za jakieś 3,5 godziny my przyjedziemy po nich Więc postanowiłam się przed tą"wyprawą" przebrać w to:

Potem zaczęłam się pakować.Ups tylko gdzie są klucze do tego domku...
Szukanie ich zajęło mi jakieś 10 minut.Ten domek znajdował się na końcu Londynu więc jechało się tam z jakieś 3 godziny.Jeszcze godzina do wyjazdu poszłam do pokoju Eweliny sprawdziałam czy się spakowała jeszcze trochę jej zostało. Nagle dostałam smsa od Harrego:
"Chłopaki się pytali dziewczyn ,one mówiły że nie mogą bo mają dużo pracy ale bardzo ci dziękują za zaproszenie xxxHarry"
"Aha no ok :( ale chłopaki jadą? xxxMegan"
"No raczej tak :) xxxHarry"
"To dobrze :) xxxMegan"
"Za 30 minut możecie już po nas przyjechać xxxHarry"
"Ok ewelina jeszcze kończy pakowanie więc za jakieś 15 minut będziemy xxxMegan"
Poszłam do pokoju Eweliny na szczęście już się spakowała wzięłam klucze od samochodu zamknęłam drzwi.Ewelina pomogła mi zanieść walizki do auta i pojechałyśmy po chłopaków.
Wzięłam walizki od nich i je spakowałam.