piątek, 5 kwietnia 2013

Cz. 9

-Hej! Nie moghłem się doczekac-powiedział Harry.

-Cześć ja też.-odpowiedziałam.
-To co tam u ciebie słyszać?-zapytał.
-A dobrze a u ciebie?-odparłam.
-Hmmmmm... Dobrze-powiedział.
-To fajnie.
Siedzieliśmy tak z godzinę w kawiarni i gadaliśmy.
-Mozę pójdziemy się przejść do parku?-zapytał.
-No dobra-odpowiedziałam.
Po 5 minutach byliśmy już w parku usiedliśmy na jednej ławce i znów romawialiśmy.Po jakimś czasie spojrzałam na niego a on na mnie 
-Pięknie wyglądasz-powiedział.
-Dziękuje-odparłam poczułam że się rumienie więc spuściłam wzrok.
Harry podniosł moją głowę i spojrzał mi w oczy nasze głowy zaczeły się do siebie zbliżać na niebezpieczną odległość i nastąpił pocałunek.Nagle przerwałam ten cudowny pocałunek.
-Przepraszam poprostu kiedy się zderzyliśmy i cię zobaczyłem wiedziałem że się w tobie zakochałem wiem że znamy się zaledwie jeden dzień ale muszę się dowiedzieć czy ty też.-powiedział po czym spuścił wzrok.
-Nie to ja przepraszam.-Powiedziałam i tym razem ja go pocałowałam a no odwzajemnił.
Czułam motylki w brzuchu .Hmmmmmm...Zakochałam się w nim , nie mogłam.się w nim zakochać!
A nawet gdyby to.. nie , nie zakochałam się.

*Oczami Harrego*
Boże ten pocałunek był cudowny naprawdę się w niej zakochałem.
-Zimno trochę może już wrócę do domu paaa!!-powiedziała Megan.

-Czekaj odprowadzę cię-odpowiedziałem.
-No dobra.
 
*Oczami Megan*
Gdy byliśmy już pod domem pocałowałam harrego w policzek.
-A tak w ogóle to mogę twój numer telefonu?-zapytał.
-Oczywiście że tak-podałam mu karteczkę i się pożegnałam.
-Napiszę jeszcze dzisiaj-odparł.
-No dobra.
Weszłąm do domu była już 20 więc poszłam sobię zrobić kolację.
-No hej i jak tam randka?-pytała mnie Ewelina.
-To nie była randka.
-No ok-powiedziała.
-Muszę ci coś powiedzieć-odpowiedziałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz