-Marchewkiiiii!!!!!-Krzyczał Louis.
Poszłam po drinki i wróciłam do salonu.
-Rozumiem że wszyscy piją?-zapytałam.
-Raczej tak-odpowiedział mi harry.
^^2godziny później^^
Alkohol strasznie nam odwalił.
-Może pogramy w butelkę?-zapytałam.
-Pewnie-odpowiedzieli mi wszyscy razem.
-To kto zaczyna?-zapytałam.
-Może Ewelina?-zaproponował Niall.
-No dobra-powiedziała.
Ewelina zakręciła i wypadło na Zayna.
-Prawda czy wyzwanie?
-Hmmmm...Prawda.
-No ok....To może jesteś wolny czy zajęty?
-Hmmmmm... Jak narazie to wolny a cooo??
-Yyyy... Nic?
-Aha... Spoko no to ja kręcę!!
Zakręcił i wypadło na Harrego.
-Prawda czy wyzwanie?-zapytał Zayn.
-Oczywiście że wyzwanie!!
-No dobra ale będzie widok pocałuj Megan.
O boże dlaczego akurat mnie?!
-Tylko wiesz tak namiętnie!!-krzyknął Niall.
-No dobra.
-Że co ?! My się tylko przyjaźnimy!
-To tylko zabawa-powiedział Harry.
-No dobra.
Poszłam do harrego usiadłam mu na kolanach i zaczeliśmy słyszałam tylko jak chłopaki ciągle mówili "uuuuuuuu ale widok".
-Dobra już możecie kończyć-powiedział Zayn.
Gdy to usłyszałam wstałam i poszłam na swoje miejsce .Harry zakręcił i wypadło na..... Ewelinę.
-Prawda czy wyzwanie?
-Wyzwanie.
*Oczami Eweliny*
O mój boże przecież harry zada mi jakieś dziwne zadanie.
-Hmmmm... Pocałuj Liama.
-No ok...
Podeszłam do niego niepewnie i pocałowałam go.
*Oczami Megan*
^^1godzinę później^^
Gdy skończyliśmy grać usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy jakiś horror.